Trenujesz kilka lat, jesteś zadowolony ze swoich efektów. W dodatku doradzasz już jakiś czas znajomym i bratu na temat doboru ćwiczeń, diety czy suplementów.

Dochodzisz do wniosku, że to Twoja ogromna pasja, na której można by zarabiać na życie i być szczęśliwym! I w tym momencie zdajesz sobie sprawę, że nie masz żadnego dokumentu potwierdzającego Twoją wiedzę. Zaczynasz szukać kursu trenera personalnego.

Wśród wielu ofert na rynku zastanawiasz się nad tym, którą wybrać. W czym lepsza jest szkoła ta czy tamta. Programy są względnie zbliżone, czasy trwania również. Koszt? Stacjonarne kursy kształtują się w granicach 1300 -1900zł. Więc również jest to dość zbliżona kwota. Na co zatem zwrócić uwagę? Podpowiemy Ci 3, najważniejsze naszym zdaniem, czynniki przesądzające o wyborze danej placówki.

Pierwsza to wydawana dokumentacja. Tak, przy obecnym stanie prawnym, aby być trenerem personalnym wystarczy być pełnoletnim ze średnim wykształceniem i „nie być karanym za umyślne przewinienia przez polski związek sportowy” – cokolwiek to znaczy. Mimo to, niektóre placówki edukacyjne posiadają krajowe czy ogólnoeuropejskie akredytacje kursów. Najczęściej spotykanymi są REPS i eREPS. Wymagania stawiane przez obie organizacje są bardzo podobne. Nawet nazwy są niemal identyczne. Gdzie zatem jest różnica? W siedzibie. REPS ma siedzibę na Wyspach Brytyjskich i głównie tam ta akredytacja jest honorowana. eREPS, należący do EuropeActive ma swoją siedzibę w Brukseli i działa pod patronatem Komisji Europejskiej. Którą akredytację zatem wybrać? Kraje honorujące są bardzo zbliżone, jednak jest jeden bardzo ważny czynnik, który musimy wziąć pod uwagę – Brexit. Nie jest jasne, jak będzie układała się współpraca pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską po wyjściu Anglii z Unii. Jest to spore zagrożenie, bo nagle z dnia na dzień, czyjaś legitymacja trenera personalnego może stracić ważność, bo organizacja akredytująca znajduje się poza Unią Europejską. To dość istotna kwestia na przyszłość.

Druga kwestia to kadra. Zdecydowanie zalecamy, aby pobierać naukę u praktyków. Owszem, wiedza teoretyczna też jest bardzo ważna. Nie zmienia to jednak faktu, że najlepiej uczyć się zagadnień praktycznych pod okiem osób bardzo doświadczonych. Doświadczonych zarówno jako zawodnicy, trenerzy zawodników oraz przeciętnych kowalskich, znający ich codzienne problemy i możliwości w działaniu i podejmowaniu treningów. 

Trzecia kwestia to miejsce realizacji kursu (i nie mamy bynajmniej tu na myśli odległości od miejsca zamieszkana i związanej z tym Twojej wygody). Mówimy tu o klubie fitness bogatym w sprzęt i przestronnym. Takim, który zapewni Ci zarówno swobodę w dostępie do sprzętu oraz jego różnorodność. Tylko takie miejsce da szansę prowadzącym kurs na rozwinięcie skrzydeł i omówienie różnych możliwych konfiguracji, ćwiczeń czy możliwości.

Poradziliśmy Ci odnośnie czynników, na jakie zwrócić uwagę przy wyborze kursu. Oczywiście dla Ciebie coś innego może być ważne. Niemniej wydaje nam się, że te trzy główne czynniki powinny determinować Twój wybór i dać odpowiedź na pytanie jaki wybrać kurs trenera personalnego.