Od początku istnienia kolarstwa doping jest z nim nierozerwalnie związany. Coraz częściej podlega mu przyszłość kolarstwa, po ponad stu latach tejże symbiozy.

Doping jak eliksir

Wspomagacze były obecne w kolarstwie od samych jego początków. Już w XIX wieku pewne firmy nie kryły się z reklamą w prasie „l’Elixir de vitesse” lub „Vélo Guignolet”. Często wyprawy kolarskie trwają kilka dni i wówczas zawodnicy wspomagali się recepturami z kokainy, kofeiny, a później amfetaminy i strychniny. Zarówno kolarstwo, jak i opinia publiczna cały czas żyły w świadomości i akceptowalności stanu dopingu przez całą historię sportu. Doping w kolarstwie był dla wszystkich zaangażowanych korzystnym zjawiskiem. Sportowcom doping ułatwiał wykonywać, dziennikarzom stwarzał możliwości do pisania niesamowitych historii, zaś kibicom pozwalał uczestniczyć w nadludzkich wyczynach. Już w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku wizerunek kolarstwa zaczął się zmieniać. Wówczas przy Tour de France zatrudniony był lekarz Pierre Dumas, który musiał konfrontować się z kilkoma przypadkami, gdzie było oczywiste zażywanie niedozwolonych substancji. Poinformował w tym czasie na konferencji prasowej o tym, że jest gotowy, aby złożyć do sądu oskarżenie o próbę morderstwa.

Koszty kolarstwa

Po śmierci Toma Simpsona stało się oczywiste, że utrzymanie dłużej tej iluzji jest niemożliwe. Wprowadzone zostały kontrole, ale kolarze w szybkim czasie osiągnęli sposób w jakim umiejętnie unikną złapania. Stosowanie EPO pojawiło się w momencie, kiedy nastała globalizacja kolarstwa. Historycznymi nacjami kolarstwa były Francja, Włochy i Hiszpania. Ale kolarstwo zyskiwało także popularność w krajach, które nie były przygotowane na panujące w sporcie zwyczaje. Cudowne efekty jakie przynosiła erytropoetyna, jak również dramatyczne po jej przedawkowaniu przez sportowców były szokiem dla opinii publicznej, jak i kibiców kolarstwa w nowych miejscach. Doping w kolarstwie stawał się coraz bardziej popularny i coraz więcej ludzi było zaangażowanych w wykrywanie EPO. Przy udziału policji doszło do wybuchu największego skandalu w tym sporcie, czyli do tzw. Afery Festiny. W kolarstwie, doping pozostał poważnym problemem, co potwierdziły tylko liczne afery, które w sposób łaskawy oszczędziły kolarstwo. Klucz w rozwiązaniu problemu nie leży w analizach kibiców czy dziennikarzy, ale w systemach, które pozwolą być rozwiązane przez wybitnych naukowców i ekspertów. Nam, kibicom pozostaje obserwacja, ale także w głównej mierze cieszenie się sportem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here